COVID-19,  W CIĄŻY

Koronaporód, czyli o porodzie w czasie pandemii

Drugą córkę urodziłam 19 kwietnia 2020 r., czyli w czasie, gdy pandemia dopiero się rozkręcała, ale już wtedy wprowadzono całkowity lockdown. Niewiele było wiadomo na temat COVID-19, nie odbywały się porody rodzinne, straszono porodami w maseczkach lub odbieraniem noworodków od mam z podejrzeniem COVID-19 lub zarażonych COVID-19. Temat może nieco odbiega od ogólnej tematyki bloga, ale na pewno jest na czasie i trudno mi go przemilczeń. Szczególnie, że dotyczył mnie osobiście.

Poniższy wpis opisuje moje doświadczenia związane z porodem naturalnym oraz przygotowaniem wyprawki do szpitala w czasie pandemii (byłam zdrowa w czasie porodu, nie miałam podejrzenia zakażenia koronawirusem). Liczę, że znajdziesz w nim coś przydatnego dla siebie, co choć w minimalnym stopniu pozwoli zmniejszyć stres związany ze zbliżającym się terminem porodu. Pamiętaj, że mój wpis to jedynie zarys tego, jak poród może obecnie wyglądać. Korzystałam w nim z własnych doświadczeń oraz innych mam rodzących w czasie pandemii.

Jeśli szukasz pomocy w związku z rozdzieleniem Ciebie i dziecka z powodu podejrzenia zakażeniem lub z powodu zakażenia COVID-19 znajdziesz ją w Fundacji Rodzić po ludzku (wzór oświadczenia, w którym nie zgadzasz się na separację z dzieckiem https://www.rodzicpoludzku.pl/covid/1484-oswiadczenie-matki-w-sprawie-opieki-na-dzieckiem-w-sytuacji-zakazenia-koronawirusem-2.html) lub Fundacji Matecznik pod tym linkiem. 
https://fundacjamatecznik.pl/wzory-pism/
AKTUALIZACJA: warto być na bieżąco również z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia (rozdział 19 i 20) https://www.gov.pl/web/zdrowie/wytyczne-dla-poszczegolnych-zakresow-i-rodzajow-swiadczen

Wyprawka

Sprawdź w swoim szpitalu, czy istnieje szansa na przekazywanie rzeczy przez osoby z zewnątrz. Jeśli nie jest to możliwe, warto wziąć nieco więcej lub upewnić się, co można kupić w szpitalnym kiosku, na wypadek, gdyby czegoś zabrakło (np. wkłady poporodowe, pieluchy). Czasem pobyt może zwyczajnie się przedłużyć, a w szpitalach są różne ograniczenia. Zdarza się nawet, że nie ma możliwości dostania się do szpitalnego kiosku i trzeba poprosić o coś położną. Ja wyszłam z założenia, że skoro walizka jest na kółkach i nie trzeba jej dźwigać, mogę do niej zapakować więcej, żeby nie musieć się o nic prosić na miejscu.

Polecam gorąco spakować rzeczy w naprawdę usystematyzowany sposób. Ja zapakowałam wszystkie rzeczy do podpisanych reklamówek, np. RZECZY DO PORODU, RZECZY PO PORODZIE, UBRANKA DLA DZIECKA PO PORODZIE itp. Możliwe, że to położna będzie wyjmować z walizki koszulę do porodu, jeśli przyjedziesz do szpitala już w zaawansowanej fazie. Wówczas możesz nie być w stanie wydusić słowa ani zebrać myśli, a co dopiero szukać koszuli do porodu lub tłumaczyć, że jest ona włożona po lewej stronie, tuż pod klapkami (oczywista sprawa!). Dla Ciebie to jasne, gdzie ją schowałaś, ale położna nie będzie miała o tym zielonego pojęcia. Nawet jeśli będziesz w stanie sama wyjąć rzeczy do porodu dla siebie, to już z dużym prawdopodobieństwem położna będzie wyjmować rzeczy dla noworodka. Dlatego tak istotne wydaje się, żeby wszystko było odpowiednio podpisane. Dobrze jest również podzielić rzeczy na te do sali porodowej (dla siebie i dziecka) i te, potrzebne już na oddziale położniczym. Na wierzchu niech znajdą się te pierwsze, żeby nie trzeba było długo szukać, gdy przyjedziesz z ośmiocentymetrowym rozwarciem.

Na stronie szpitala najczęściej podana jest szczegółowa lista rzeczy potrzebnych w czasie pobytu w szpitalu. Zwykle jednak stosowany jest podział na rzeczy dla mamy i rzeczy dla dziecka. Z mojej strony polecam gorąco zapoznać się z listą sugerowaną przez szpital, ale spakować rzeczy według schematu, który opisałam powyżej. Zachęcam Cię do pobrania przygotowanej przeze mnie check-listy, którą możesz wydrukować (szczegółowo opisaną listę znajdziesz na końcu wpisu). Sprawdź kontrolnie, czy lista zgadza się z tą, wymaganą przez Twój szpital.

Przyjęcie do szpitala

O ile nie będzie możliwości porodu rodzinnego, warto, żeby osoba towarzysząca, odprowadzając Cię pod drzwi szpitala, odebrała od Ciebie odzież wierzchnią. W szpitalu na nic Ci się nie przyda, a będzie Ci jedynie zawadzać. Położna przyjmująca Cię w drzwiach prawdopodobnie odbierze od Ciebie walizkę. Samo przyjęcie do izbie przyjęć zapewne w każdym szpitalu wygląda trochę inaczej. W moim przypadku było błyskawiczne, gdyż przyjechałam ze skurczami co 2-3 minuty późnym wieczorem. W izbie przyjęć hulał tylko wiatr i ja 🙂 Taką opcję doradzam Ci oczywiście najbardziej, ale żarty, żartami – to czego możesz się spodziewać to zmierzenie temperatury, dezynfekcja rąk, wywiad w kierunku COVID-19. Jeśli będziesz rodzić z osobą towarzyszącą procedury te wykonywane są również u niej. Możliwe, że zostanie Ci także wykonany test w kierunku COVID-19. Zależnie od szpitala, o ile nie będziesz wykazywać żadnych objawów zakażenia lub nie miałaś kontaktu z zakażoną osobą, może to nie być konieczne. O maseczce już nie wspominam – w końcu stała się nieodłącznym elementem ubioru.

W województwie mazowieckim można sprawdzić na stronie www.szpitale.mazowieckie.pl, jakie jest obłożenie w wybranym przez Ciebie szpitalu. To może ułatwić Ci podjęcie decyzji, do którego szpitala pojechać, gdy poród się rozpocznie (np. w zależności od fazy porodu, możesz zostać odesłana - chociaż nie powinnaś - do innego szpitala ze względu na brak miejsc).

Poród

Może w chwili, gdy czytasz ten wpis, istnieje możliwość porodów rodzinnych. Ja niestety byłam pozbawiona takiej możliwości. Poza tą „drobną” zmianą, poród wydawał mi się pozbawiony otoczki koronawirusowej – maseczkę mogłam zdjąć – chociaż personel medyczny pozostawał oczywiście w maseczkach. Mogę uznawać siebie za szczęściarę, gdyż ja trafiłam na naprawdę świetny i zaangażowany zespół. Nawet widząc jedynie oczy położnych czy lekarzy, czułam, że wykazują dużą dawkę troski i wsparcia. Wspominam o możliwości zdjęcia maseczki, bo niestety niektóre szpitale nakazują kobietom poród w maseczce. Jest to absolutnie nie do pomyślenia, biorąc pod uwagę, że każdy oddech w czasie porodu jest na wagę złota. Warto sprawdzić wcześniej jak sprawa wygląda w Twoim szpitalu, gdy jest jeszcze czas na ewentualną zmianę lokalizacji. Warto też znać swoje prawa, gdyż możesz odmówić założenia maseczki w czasie porodu. Zgodnie ze stanowiskiem konsultanta krajowego w dziedzinie położnictwa i ginekologii z 27 kwietnia 2020 r. w indywidualnej sali porodowej kobieta rodząca ma prawo przebywać bez maseczki w I, II i III okresie porodu (z wyjątkiem kobiet rodzących w czasie kwarantanny lub izolacji).

Tuż po porodzie

Pamiętaj, że po porodzie masz prawo, nawet w czasie pandemii, to nieprzerwanego, dwugodzinnego kontaktu skóra do skóry. Prawo to jest regulowane Rozporządzeniem ministra zdrowia z 16 sierpnia 2018 r. w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej. Jeśli zależy Ci na zrobieniu zdjęcia dziecka tuż po porodzie (a komu nie zależy?!) miej telefon przy sobie – nawet jeśli Ty nie będziesz mogła zrobić zdjęcia, możliwe, że pomoże Ci w tym położna. Przyznam szczerze, że ja po porodzie nie miałam zupełnie do tego głowy. Niemniej bardzo się cieszę, że jednak cyknęłam jedną fotkę maluchowi i wysłałam mężowi. To wspaniała pamiątka, warto o tym pamiętać.

Oddział położniczy

Tu właściwie pobyt może się nie różnić znacznie od pobytu poza czasem pandemii, z wyjątkiem zwiększonego reżimu sanitarnego i koniecznością zakładania maseczek (tu warto się dowiedzieć jak sprawa wygląda w Twoim szpitalu). Przygotuj się, że możesz zostać poproszona o zabranie maseczek na cały pobyt w szpitalu. Możliwe, że przemieszczanie się w obrębie szpitala (np. do kiosku) będzie ograniczone.

Wyjście ze szpitala

Osoba, która po Was przyjdzie musi oczywiście pamiętać o foteliku i o Twojej odzieży wierzchniej oraz o ubranku czy kocyku dla dziecka na wyjście, jeśli wymagają tego warunki pogodowe 🙂 Gdy będzie już pod wejściem szpitala, położna prawdopodobnie odbierze fotelik, żebyś mogła spokojnie spakować swoje dziecko. Pomoże Ci również z walizką. Ja miałam możliwość podjechać „mobilną kuwetką” z dzieckiem pod samo wyjście ze szpitala i w patio przygotować się do wyjścia.

Spokojny umysł

Jeśli masz taką możliwość, polecam śledzić fanpage wybranego przez Ciebie szpitala, np. na Facebooku (a najlepiej co najmniej jednego rezerwowego szpitala w razie, gdyby zabrakło miejsc).
W dobie pandemii sytuacja potrafi zmieniać się naprawdę dynamicznie, a strony szpitali nie zawsze są aktualizowane. Dodatkowo – na fanpage’u szybciej dostaniesz odpowiedź na nurtujące Cię pytania niż gdybyś miała dowiadywać się np. przez telefon czy mailowo. Dzięki temu będziesz nieco spokojniejsza i może pozwoli to uniknąć niespodzianek na miejscu. Spróbuj też dowiadywać się (np. na portalach społecznościowych) od innych mam, które mają już poród za sobą w wybranym przez Ciebie szpitalu, jakie praktyki są stosowane w przypadku podejrzenia zakażenia lub zakażenia COVID-19.

Poród sam w sobie to stresujące wydarzenie, szczególnie ten pierwszy. Poród w czasie pandemii to jeszcze większa dawka stresu. Pierwszy poród w czasie pandemii – stres może być naprawdę przytłaczający. Pamiętaj jednak, że kobieta naprawdę ma ogromną moc, nawet bez tej najbliższej osoby przy jej boku. Życzę Ci pięknego porodu, mimo strachu i stresu. Życzę Ci też mnóstwa radości z pierwszych chwil spędzonych z Twoim maluchem.

Lista z wyprawką do szpitala
Rzeczy do porodu

Dla mamy:

  • dokumentacja medyczna wymagana przez szpital, w tym plan porodu oraz ankieta epidemiologiczna, którą warto wypełnić wcześniej (znajdziesz na stronie szpitala) i inne dokumenty (np. oświadczenie o braku zgody na rozdzielanie matki i dziecka, dot. maseczki w czasie porodu itp.), długopis
  • koszula do porodu (najlepiej taka umożliwiająca karmienie)
  • szlafrok, klapki (z izby przyjęć możesz zostać zabrana już w rzeczach do porodu, dobrze jest mieć rzeczy, w których będziesz czuła się komfortowo, idąc przez korytarz, gdzie oczekują inne pacjentki)
  • ręcznik, przybory toaletowe (możesz mieć ochotę wziąć prysznic w czasie porodu, a może planujesz poród w wodzie)
  • woda w wygodnej butelce (np. z ustnikiem)
  • coś do jedzenia – i z tym oczywiście bywa różnie, niektóre położne odradzają jedzenie, niektóre doradzają – ja zabrałam ze sobą m.in. cukierki, które w razie kryzysu mogłyby dodać mi energii, ale nie zapełniłyby jednocześnie żołądka
  • ładowarka do telefonu (poród może rozpocząć się w dowolnej chwili, a Twój telefon nie zawsze może być naładowany (ja mam ogromny problem, żeby pamiętać o naładowaniu telefonu, a ponieważ lubię ryzyko, mój telefon zawsze jest naładowany w 30%, czyli byle jak 🙂)
  • zestaw słuchawkowy – poród może się przedłużać, może będziesz chciała usłyszeć głos ojca dziecka, ponadto przydadzą się także po porodzie, brak wizyt rekompensują wideorozmowy czy po prostu rozmowy przez telefon – słuchawki pozwolą Ci na połączenia wideo z najbliższymi przy zachowaniu odrobiny prywatności (na tyle, ile to możliwe w kilkuosobowych salach).

Dla dziecka:

  • pieluchy tetrowe (np. do wytarcia z krwi)
  • ubranka (np. body+śpiochy), pieluszka, krem na pupę, np. linomag (warto wszystko mieć w jednej, podpisanej torebce)
  • kocyk, rożek.
Rzeczy po porodzie

Dla mamy:

  • 3-4 koszule do karmienia (pobyt może się przedłużyć, paczek nie można podawać, majtki jeszcze można od biedy wyprać, ale z koszulą to już trochę więcej zabiegów)
  • 3-4 pary majtek poporodowych
  • ręcznik (jeśli nie spakowałaś do porodu)
  • 1 opakowanie podkładów poporodowych
  • 2-3 opakowania podpasek (najlepiej takich wielgachnych, grubych i bardzo niezręcznych, ja polecam Bella)
  • zapas maseczek na cały pobyt (jeśli jest wymagany przez szpital)
  • opcjonalnie biustonosz do karmienia, bez fiszbin (jeśli czujesz, że będzie Ci potrzebny. Pamiętaj jednak, że czasem brodawki mogą być obolałe i nie warto ich dodatkowo przysłaniać biustonoszem – a nawet jeśli masz taką możliwość, warto wietrzyć piersi)

Dla dziecka:

  • 1-2 paczki pieluch
  • 5 par body
  • 5 par śpiochów/pajacyków
  • 5-10 pieluszek tetrowych (przydatne szczególnie, jeśli dziecko ulewa)
  • ręcznik
  • mały jasiek lub poduszka do karmienia
  • krem na pupę (linomag polecam w 100%).
Check-listę do wydruku pobierzesz tu: Check-lista wyprawka.

2 komentarze

  • Daria

    Bardzo przydatny wpis dla przyszłych mam! W dobie COVID wszystko się może zmienić, ale lepiej być przygotowanym niż totalnie iść na żywioł. Mi też pomogła dobrze spakowana torba z dużą ilością przekąsek (wyjście z oddziału było zakazane i nie było mowy o żadnych kioskach, a żarcie marne i głód ogromny po porodzie).
    Bardzo fajnie też trafić na dobrą opiekę, ale to już trochę zależy od szczęścia. Żałuję do tej pory że nie zapłaciłam za prywatną położną bo byłam sama a opiekę miałam kiepską i trochę traumy pozostało.
    Życzę wszystkim przyszłorodzącym o tym żeby porody rodzinne były dostępne bez problemu!

    • Monika

      O tak, jedzenie to podstawa 🙂 co do prywatnej położnej, właśnie wszystko zależy od ludzi, bo co i rusz słyszę historie bardzo przykre, o niewłaściwej opiece. Smutne, że trzeba dodatkowo płacić za coś, co powinno być normą. Dla pocieszenia, w szpitalu, w którym rodziłam jest bardzo profesjonalny skład. Więc jest nadzieja 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *